Facebook

wtorek, 31 marca 2015

malowanki

Wyczekiwałam momentu w którym Mi postanowi zainteresować się pracami plastycznymi. Nie chodzi do przedszkola w którym sporo takich prac się tworzy, a fajnie by było trochę małymi rączkami i paluszkami popracować nie tylko składając klocki. 
Ciastoliną lubi bawić się już od dawna, ostatnio poszliśmy o krok do przodu i tworzyliśmy figurki z masy papierowej. Ale ja czekałam bardzo na malowanki. Nie wylewanie wody czy farb na kartkę, bo tak to u nas wyglądało długi czas. 
I doczekałam się w końcu od Syna słów "Pomalujemy?". "Jasne, że tak!" I nawet pojawiają się zarysy rzeczy czy wypełnianie przestrzeni różnymi kolorami.

Radość mamy wielką i ja i On, a czasem nawet Babcie i Ciocie. Wyciągamy karton albo jakieś kolorowanki, całą masę farb, pędzle i działamy. Codziennie robimy piękne prace, którymi chwalimy się wszystkim na około. 
Już myślałam, że nigdy to nie nastąpi tak jak układanie puzzli. Myliłam się, wszystko w swoim czasie przychodzi.

Poniżej chwalę się oczywiście.









Korzystamy z produktów polskiej firmy MONA


Prześlij komentarz