Facebook

wtorek, 19 września 2017

łubudu bam

Rozrzucanie zabawek, wyrzucanie z pojemników, to jedna z wielu pasji Mikołaja. Etap rozwalanie trwa w najlepsze i nie sądzę żeby miał się szybko skończyć. 
Próbowałam różnych rzeczy, szafeczki, szuflady, nic z tych rzeczy nie zdaje egzaminu, zabawki są pochowane i dzieci się nimi nie bawią albo żeby coś znaleźć muszą wywalić wszystko. Wolę otwarte półki i zabawki w pojemnikach oraz koszach (nie za dużych). Wszystko ma swoje miejsce. Z tych pojemników i koszy owszem łatwo, bo jednym ruchem można wszystko wywalić na podłogę, ale na szczęście również szybko się sprząta. Trudniej zagonić małych sprawców bałaganu do sprzątania, ale to chyba już tak to jest i jeszcze długo będzie...

W końcu kupiłam Mikiemu wieżę która mu się podoba i może swobodnie robić łubudu bam, bez uszczerbku na czyimś zdrowiu, bo pudełka są lekkie i miękkie, więc po zderzeniu z nimi nie robią się żadne guzy.











poniedziałek, 11 września 2017

dzidzi

Mój  malutki. Przy swoich dwóch braciach wydaje nam się że inaczej się rozwija, jakby w przyspieszonym tempie. Przy nich każdy dzień to dla Mikiego niezła szkoła życia. Nie wiem czy tak jest czy to tylko takie "wydaje mi się" ale strasznie szybko nam dorasta.. Każde całkiem świadome "cham cham mama" które wypowiada od kilku miesięcy rozczula mnie na wskroś i jednocześnie zaskakuje, bo pozostała dwójka wyznania miłości okazywała dłuższy czas po ukończeniu lat dwóch.

Miki jest łobuzem, któremu wszystko uchodzi płazem,  słodziakiem rozczulającym nawet wtedy gdy robi coś czego doskonale wie że nie może, wspaniałym aktorem, kaskaderem wspinającym się wszędzie gdzie się da i już niedługo, za dwa miesiące skończy dwa lata! Kiedy ten czas minął... bo mam wrażenie że przeleciał mi przez palce...
Mój mały odkrywca, medytujący nad każdym ziarenkiem piasku, drzewem iglastym, porastającym las mchem, nasłuchujący wszystkich otaczających go dźwięków. Mój najmłodszy nauczyciel, który każdego dnia pokazuje mi że każdy nowy dzień to niezwykła przygoda.


















wtorek, 29 sierpnia 2017

patyki, jeżyny, bańki, paprocie

Świeże powietrze, las, patyki, jeżyny, bańki, paprocie. Chociażbyśmy mieli jechać tylko na godzinę kiedy jesteśmy razem, żeby podładować baterie. Żeby nie siedzieć tylko w tym naszym blokowisku. Chłopcy najlepiej bawią się oczywiście na placu zabaw, ale coraz częściej Miłosz wspomina o wyjeździe "na grzyby", "na piknik". Tylko trzeba pamiętać, żeby zawsze ze sobą mieć nosidło, inaczej wypad nawet ten najkrótszy będzie męczarnią z na pewno jednym jęczącym dzieckiem. 


















wtorek, 22 sierpnia 2017

pomocnicy

Mają to po tatusiu, tak sądzę przynajmniej, bo ja w kuchni siedzieć nie lubię.
Chłopcy uwielbiają pomagać przy gotowaniu, temu kto akurat w niej coś szykuje. Krojenie, ugniatanie, mieszanie, nie ważne co ważne żeby być razem i działać. 
Tym razem Niunia została obdarzona pomocą przy robieniu pysznej tarty! 
Oby im to zostało, żeby ich żony miały tak dobrze, jak mam ja z Bartkiem!








sobota, 19 sierpnia 2017

3 urodziny Kubusia

To był bardzo miły dzień. Kuba przeżywał go całym sobą. Dużo ludzi, dużo emocji, pyszny tort, dmuchanie świeczek, konfetti, milion słodyczy, prezentów i zabawy.
Dziękujemy!