Facebook

poniedziałek, 21 marca 2016

Wiaderko do kąpieli

Gdy jeszcze nosiłam pod sercem Miłosza i miałam bardzo dużo czasu na organizowanie niemowlęcej wyprawki, przeszukując sklepy internetowe nieraz natknęłam się na wiaderko do kąpieli dzieci. Bardzo podobał mi się pomysł, ale jakoś myśl o zakupie takiego wynalazku szybko z głowy uciekła. Gdy urodził się Kuba miałam już wszystko co potrzebne więc nie myślałam o wielkich zakupach. Natomiast gdy Miki był w brzuchu, koleżanka (Martuniu, jeszcze raz dziękuję!) zaproponowała, że pożyczy nam wiaderko do kąpieli. I w obecnej chwili żałuję, że nie mieliśmy go od samego początku przygody dzieciowej.

Kąpiel dla większości dzieci jest raczej przyjemnością. Jednakże choćby nie wiem ile wody się wlało do wanienki to po pierwsze jest ona niesamowicie ciężka, po drugie nieporęczna/niemobilna, a po trzecie dziecko nigdy w pełni (po szyję)  nie będzie w niej zanurzone. Kolejnym plusem dla wiaderka jest to, że zajmuje bardzo mało miejsca!

Wiaderko ma wyznaczoną granicę, linię do której należny wlać wodę. Swobodnie można je przenosić, gdyż z nalaną wodą jest lekkie. Można położyć je na podłodze i nie trzeba zginać się w pół i narażać na nieprzyjemny ból pleców. Ja osobiście siadam sobie na przykład po turecku i w wygodnej pozycji myję Mikołaja, który po szyję znajduję się w przyjemnie ciepłej wodzie. Dziecko w wiadrze przyjmuje pozycję embrionalną, dzięki której jak wiemy czuje się dobrze i bezpiecznie, gdyż zna ją doskonale jeszcze z maminego brzucha. Miki kąpiel uwielbia od samego początku, widać po nim że w wiaderku jest mu bardzo wygodnie i jest zrelaksowany.

Pierwsza kąpiel dziecka w wanience była dla mnie tak samo stresująca jak pierwsza kąpiel w wiadrze. Bałam się, że coś zrobię nie tak i Mikołaj mi się zanurzy za bardzo w wodzie, zupełnie nie wiedziałam jak zabrać się za podtrzymywanie główki na powierzchni. Oczywiście niepotrzebnie. Poniżej na zdjęciach widać, że wystarczy podtrzymać dziecko pod bródką, a woda je delikatnie unosi i to wszystko. 

Mikołaj poleca :)





        











Prześlij komentarz