Facebook

piątek, 21 października 2016

mandaryn



Mandaryn

Uwielbiam mandarynki,
pochłaniam je bez miary.
Więc musiał w mej rodzinie
choć jeden być mandaryn.

Wiem, wiem, że był Chińczykiem,
po Wielkim chadzał Murze.
Mam po nim skośne oczy
(gdy je na słońcu mrużę).

/M. Rusinel "Wierszyki rodzinne"/

Ile siatek mandarynek nie kupimy, tyle Kuba obierze. Sporo zje sam, ale dla nas też zostawia. Miły chłopak.













Prześlij komentarz