Facebook

piątek, 25 października 2013

czapa

Jesień przyszła, więc na głowach wszystkich dzieci 
natychmiast pojawiły się czapki. Nie ma znaczenia czy stopni osiemnaście czy pięć, 
czapka musi być i koniec. A jak czapki nie ma to... krzywe spojrzenia, 
ciche czy głośniejsze komentarze i minimum trzy starsze Panie 
wprost zwracające uwagę że dziecku w głowę zimno na pewno.

Mi cały wrzesień przechodził bez czapki. Bywały różne dni,
z przewagą chłodniejszych, ale On czapki nie chciał nosić i koniec. 
Nie ważne było czy wiązana czy nie. Ściąganie z głowy, krzyk, płacz, 
po prostu afera na całego. Cóż mogłam zrobić, 
jak było bardzo zimno nie wychodziliśmy, 
ale gdy temperatura wskazywała minimum 
dziesięć stopni cieszyliśmy się
świeżym powietrzem z gołą głową.
Głowa Dziecku nie odpadła, nie zachorowało, 
to znaczy chyba że aż tak wyrodną Matką nie jestem? :)

Aż tu nagle... pewnego październikowego dnia przyszła do nas niespodzianka.
Wygrana w konkursie u Sweet & love, urocza, szara, mięciutka, leciutka czapa.
Pomyślałam, że jak Mi nie będzie chciał, to ja ją sobie przygarnę bardzo chętnie :)
Ale... okazało się, że Miłoszowi czapka się bardzo podoba, po założeniu na głowę
latał do lustra zobaczyć jak wygląda. (nie wiem po kim on to ma...).

Bardzo chętnie ją nosi i sam prosi żeby mu założyć.
Ogłaszam więc wszem i wobec że Moje Dziecko Nosi Czapkę i głowa już mu nie zmarznie!! :) 









Bardzo bardzo dziękujemy Sweet & love za cudowny prezent!! <3

a komin oczywiście BPM :)

Prześlij komentarz