Facebook

czwartek, 19 września 2013

"Jak tata się z nami bawił"

„Jak tata się z nami bawił” - Ulf Stark, Mati Lepp 

Książka trafiła w nasze ręce zupełnie niespodziewanie - dzięki Klocek i Kredka. Jej piękna oprawa graficzna od pierwszego wejrzenia zachęcała do oglądania! Początkowo wydawało mi się, że 14 miesięczny Miłosz jest na nią jeszcze za mały, a miękkie książkowe kartki pogniecie i potarga w mig. Pomimo wszystko postanowiłam spróbować. Oglądaliśmy, dotykaliśmy, wąchaliśmy, czytaliśmy i powoli poznawaliśmy głównego bohatera książki - Ulfa oraz Jego rodzinę.


Książka „Jak tata się z nami bawił” opowiada historyjkę zabawy taty z dwoma synami - Ulfem i Janne. Tata (jak chyba każdy tata na świecie) uwielbia wyjaśniać różne rzeczy, chłopcy uważnie słuchają jakie są zasady zabawy w chowanie klucza. Nie jakiegoś tam zwykłego klucza, ale cennego klucza od tatowego sekretarzyka w którym trzyma swój gramofon. Jako pierwszy klucz chowa Janne, a potem... najlepiej samemu się przekonać co jest dalej...
Historyjka jest zabawna, napisana prostym językiem, może się wydawać że tekstu niewiele, ale w zupełności wystarczająco dużo dla małych dzieci. Przepiękne ilustracje pozwalają i rodzicowi i dziecku realnie uczestniczyć w zabawie wspólnie z bohaterami książki. Chyba każdy z nas bawił się kiedyś w „Zimno Ciepło”, jedna osoba chowa przedmiot, reszta go szuka. Zadaniem chowającego jest kierowanie szukającymi słowami „Zimno” lub „Ciepło” w zależności od tego czy się zbliżają bądź też oddalają od ukrytej rzeczy. Ja i mój brat jako dzieci lubiliśmy się w to bawić. Dzięki tej książce przypomniałam sobie o tym..



Wykonanie książki jest bardzo solidne, śmiało mogę to napisać bo skoro Miłosz ogląda ją kilka razy dziennie każdego dnia i jest cała, to znaczy że naprawdę jest bardzo dobrze zrobiona. Ponieważ książka „Jak tata się z nami bawił”okazała się u nas hitem, parę dni temu nabyliśmy kolejne część przygód Ulfa. Ale o tym innym razem :)




Prześlij komentarz